700 odsłonInformacje22 września 2015, 10:50,

Zwycięska passa Kasi Pakulskiej trwa dalej

Zwycięska passa Kasi Pakulskiej trwa dalej

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


W niedzielę odbył się jeden z ostatnich etapów cyklu Lotto Poland Bike Marathon. Start, meta jak i całe miasteczko sportowe usytuowane było w urokliwym Parku Zdrojowym w Konstancinie-Jeziornej.



Tego dnia zjechały się wszystkie moje najgroźniejsze rywalki. Od startu narzuciłam mocne tempo i tylko jedna z nich była w stanie się utrzymać. Trasa Max liczyła 63 km i może prócz kilku podjazdów, była jednak płaska. Były zarówno odcinki asfaltowe, szutrowe, kręte single po korzeniach, ścieżki wzdłuż wałów, piaski, w skrócie bardzo szybko.

Wbrew pozorom jednak wyścig był ciężki nie tylko ze względu na sam dystans. Głównym rywalem każdego zawodnika był silny wiatr. Na trasie nie brakowało otwartych przestrzeni, na których mocne podmuchy bardzo przeszkadzały, a umiejętność jazdy na kole okazała się bardzo przydatna. Większość dystansu jechałyśmy razem w mocnej grupie i mimo prób ataków nie byłam w stanie jej zerwać.

Dopiero po 45 km zauważyłam, że Ania odstaje od grupy. Nie miałam innego wyjścia, musiałam to wykorzystać. Za wszelką cenę starałam się utrzymywać tempo choć po tak długim czasie ostrego ścigania sił było coraz mniej. Na ostatnich 9 km sama odstałam od poszarpanej już grupki i musiałam liczyć już tylko na siebie. Wiedziałam jednak o co walczę, a meta i upragnione zwycięstwo było tak blisko. I udało się. Wyścig wygrałam zarówno w kategorii K2 jak i Open Kobiet z czasem 2h 26min.

Doping mojego teamu TRW Cloudware na finiszowych metrach był bezcenny, dzięki czemu zwycięstwo smakowało jeszcze lepiej. Do końca cyklu pozostały dwa etapy. Walczyć trzeba do końca. Przede mną trudny etap Korony Świętokrzyskiej w Kielcach w najbliższą sobotę.

autor/źródło: Kasia Pakulska

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie