1600 odsłonInformacje1 października 2018, 12:51,

Pomimo zmęczenia i problemów udało się. Kasia Pakulska Mistrzynią Polski!

Pomimo zmęczenia i problemów udało się. Kasia Pakulska Mistrzynią Polski!

Takie zwycięstwa zapadają głęboko w pamięci


Za mną ostatni tak ciężki weekend startowy. 29 września w Kwidzynie odbyła się ostatnia finałowa edycja cyklu Vienna Life LangTeam Maraton. Cel na ten wyścig był jeden: bezpiecznie ukończyć etap, najlepiej bez ścigania, oszczędzając sił przed następnym dniem.



"Niestety mój charakter nie pozwolił mi na zwykłe przejechanie wyścigu bez walki, w rezultacie zostawiłam nieco zdrowia na trasie wygrywając etap i tym samym klasyfikację generalną całego cyklu z kompletem punktów.

Niezbyt długo mogłam cieszyć się sukcesem, który jest zwieńczeniem całej mojej pracy, gdyż od razu po dekoracji przetransportowałam się pod Szczytno, gdzie następnego dnia odbyły się Mistrzostwa Polski w maratonie MTB. Apetyt na medal był ogromny, choć starałam się podejść do tego z zimną głową. Czułam już zmęczenie nie tylko wyścigiem dnia poprzedniego, ale całego sezonu.

Sam wyścig, mimo, że wybitnie trudny nie był, był jednym z cięższych wyścigów, zarówno pod względem fizycznym i psychicznym, jaki przejechałam w ciągu 13 lat mojego ścigania. Trasa liczyła niespełna 80 km - dystans godny Mistrzostw Polski. Mnóstwo wybijających z rytmu dziur, korzeni, trawiastych odcinków, ponad 20 km krętych ścieżek niesamowicie dynamicznych, ciągła zmiana kierunków, góra-dół, do tego silny wiatr, który nie dawał szans na otwartych przestrzeniach. Bardzo ciężka i wymagająca trasa.

Niestety nie obyło się bez przygód. Pęknięty hak przerzutki, urwany łańcuch, nerwy, pośpiech, stres, zmęczenie. Dużo straciłam zarówno czasu jak i sił, aby usunąć awarie i móc dalej walczyć. I walczyłam, do końca.

Mimo, że brakowało już sił, pojawiały się mroczki przed oczami, nie odpuściłam ani na chwilę i po ponad 4h walki na trasie dojechałam zmordowana na metę zdobywając kolejny już w tym roku tytuł Mistrza Polski. Niesamowite uczucie, ogromna duma.

Takie zwycięstwa zapadają głęboko w pamięci. Przede mną jeszcze jeden, ostatni w tym sezonie wyścig - finał Mtbcross Maraton w Górach Świętokrzyskich." - relacjonuje Kasia Pakulska.

autor/źródło: Kasia Pakulska

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie