1000 odsłonInformacje8 września 2015, 15:09,

Kasia Pakulska nie dała szans rywalkom w Olsztynie

Kasia Pakulska nie dała szans rywalkom w Olsztynie

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Koniec sezonu coraz bliżej, przede mną ostatnie wyścigi w tym sezonie. W niedzielę (6 września) wystartowałam na XIII etapie Sk Bank Mazovia MTB Marathon w Olsztynie. Pogoda typowo jesienna, ledwo powyżej 10 stopni Celsjusza, silny wiatr i przelotne opady deszczu.



Tego dnia jednak pogoda zupełnie mi nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie, czułam się komfortowo. Trasa Mega liczyła 54 km. Była co prawda szybka, ale za to mocno pagórkowata.
Długie podjazdy, szybkie zjazdy, techniczne single, korzenie i prawie 700m przewyższeń. Od startu pierwsze 2 km bardzo mocne tempo do momentu pierwszego podjazdu, który wstępnie poszatkował peleton. Cały czas kurczowo trzymałam się najmocniejszej grupki mojego sektora. Bałam się, że nie utrzymam narzuconego tempa, ale z kilometra na kilometr jechało mi się coraz lepiej.

Czułam w nogach, ze to mój dzień. Jedynie wypadek albo awaria mogłaby wykluczyć mnie z rywalizacji. I tak też z bezpieczną przewagą dojechałam do mety wygrywając Open Kobiet na dystansie Mega.

Jest to dla mnie ważne zwycięstwo, ponieważ już za kilka dni w sobotę startuje w Koronie Świętokrzyskiej w Nowinach, gdzie trasa typowo górska będzie na prawdę ciężka. Dyspozycja z Olsztyna daje mi nadzieje, że jestem w stanie powtórzyć sukces w górach Świętokrzyskich.

Do końca sezonu pozostało 6 startów i mimo tego, że jest to już ostatni miesiąc ścigania, nie czuje się zmęczona. Oby wytrzymać z klasą do samego końca.

autor/źródło: Kasia Pakulska

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie