9000 odsłonInformacje9 czerwca 2016, 13:23,

Zbigniew Stonoga chce pożyczyć pieniądze na leczenie Frania

Zbigniew Stonoga chce pożyczyć pieniądze na leczenie Frania

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Mały Franio swoje pierwsze urodziny zamiast wśród rodziny obchodził wczoraj w szpitalu. Państwo Wojtalewiczowie rodzice dziecka nadal czekają na przelew pieniędzy z Caritas Polska pozwalających na rozpoczęcie leczenia chorego na nowotwór złośliwy dziecka. Z tą sytuacją nie zgadza się Zbigniew Stonoga, który postanowił pożyczyć pieniądze na leczenie chłopca.



Zbigniew Stonoga od dłuższego czasu aktywnie brał udział w akcji dla Frania. Ofiarował wysokiej klasy felgi, zegarek oraz dużą sumę pieniędzy.

Na wieść o zwlekaniu z wypłata pieniędzy uzbieranych z SMSów postanowił pożyczyć pieniądze, które pozwolą rozpocząć leczenie Frania.

Jeśli w najbliższym czasie sprzedam oferowane certyfikaty mojego przedsięwzięcia biznesowego przychylę się do prośby rodziców Frania i pożyczę im bez odsetek brakującą sumę do czasu otrzymania środków ze śmiesznego Caritasu. - pisze na swoim profilu Zbigniew Stonoga

Sporo zamieszania wyszło również wokół tego, kto tak naprawdę jest winny za zwłokę w wypłaceniu uzbieranych pieniędzy z Caritas Polska. Organizacja twierdzi, iz to operatorzy komórkowi mimo interwencji Caritas nie przychyliły się do ich próśb o przyspieszenie procedur.

Jednak operator komórkowy Plus w swoim komunikacie informuje, że żadna z takich próśb od Caritasu do nich nie wpłynęła

Przekazanie środków zgromadzonych za pośrednictwem SMSów charytatywnych odbywa się zgodnie z zasadami określonymi w umowach z Fundacjami i Stowarzyszeniami organizującymi zbiórkę.

Zazwyczaj następuje to w ciągu 45 dni od zakończenia miesiąca, w którym odbyła się akcja. W sytuacjach pilnych można przyspieszyć płatność, wystarczy jedynie poinformować operatora komórkowego.

W tym konkretnym przypadku Caritas Polska nie zwróciło się do nas z informacją o konieczności przyspieszenia płatności.” - czytamy na profilu społecznościowym.

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

balcerzak.info, 10 czerwca 2016
W mojej ocenie, aby nazywać się organizacją charytatywną, należałoby uruchomić pieniądze z posiadanych własnych rezerw (nadwyżek) z innych zbiórek, aby pomóc konkretnej osobie. W późniejszym czasie dopiero rozliczyć swoje należności z operatorami komórkowymi. Dobrze wszyscy wiemy, że Caritas dysponuje ogromnymi zasobami finansowymi i generalnie "stać" tą organizację na takie posunięcia. W obecnym kształcie bardziej niż "organizacja charytatywna" pasuje "pośrednik finansowy". Widać Caritas boi się wydawać swoich pieniędzy, bo wie, że każda działalność wiąże się ze swojego rodzaju ryzykiem - ta charytatywna również. Szkoda tylko, że dobro dziecka jest na ostatnim miejscu. Co do pożyczki pieniędzy od Pana Stonogi to byłbym bardzo ostrożny...
beata, 9 czerwca 2016
A opretorzy to nie są świadomi , że od tych pieniędzy zależy życie dziecka ? Trzeba ich prosić i przypominać bo ich procedury ważnijsze niż czyjeś życie ?
Renata, 9 czerwca 2016
W latach 2006-2008 Caritas płocki dopuścił się malwersacji 16 mln złotych .W tej sprawie zapadł wyrok. Uważam ,że Caritas to nieuczciwa i pazerna instytucja ,która teraz czerpie korzyści z przetrzymywania pieniędzy na koncie. Trzymam kciuki i życzę pomyślnego finału tych zmagań z chorobą.
Dodaj ogłoszenie