Zbigniew Stonoga chce pożyczyć pieniądze na leczenie Frania
Mały Franio swoje pierwsze urodziny zamiast wśród rodziny obchodził wczoraj w szpitalu. Państwo Wojtalewiczowie rodzice dziecka nadal czekają na przelew pieniędzy z Caritas Polska pozwalających na rozpoczęcie leczenia chorego na nowotwór złośliwy dziecka. Z tą sytuacją nie zgadza się Zbigniew Stonoga, który postanowił pożyczyć pieniądze na leczenie chłopca.
Zbigniew Stonoga od dłuższego czasu aktywnie brał udział w akcji dla Frania. Ofiarował wysokiej klasy felgi, zegarek oraz dużą sumę pieniędzy.
Na wieść o zwlekaniu z wypłata pieniędzy uzbieranych z SMSów postanowił pożyczyć pieniądze, które pozwolą rozpocząć leczenie Frania.
„Jeśli w najbliższym czasie sprzedam oferowane certyfikaty mojego przedsięwzięcia biznesowego przychylę się do prośby rodziców Frania i pożyczę im bez odsetek brakującą sumę do czasu otrzymania środków ze śmiesznego Caritasu. ” - pisze na swoim profilu Zbigniew Stonoga
Sporo zamieszania wyszło również wokół tego, kto tak naprawdę jest winny za zwłokę w wypłaceniu uzbieranych pieniędzy z Caritas Polska. Organizacja twierdzi, iz to operatorzy komórkowi mimo interwencji Caritas nie przychyliły się do ich próśb o przyspieszenie procedur.
Jednak operator komórkowy Plus w swoim komunikacie informuje, że żadna z takich próśb od Caritasu do nich nie wpłynęła
„Przekazanie środków zgromadzonych za pośrednictwem SMSów charytatywnych odbywa się zgodnie z zasadami określonymi w umowach z Fundacjami i Stowarzyszeniami organizującymi zbiórkę.
Zazwyczaj następuje to w ciągu 45 dni od zakończenia miesiąca, w którym odbyła się akcja. W sytuacjach pilnych można przyspieszyć płatność, wystarczy jedynie poinformować operatora komórkowego.
W tym konkretnym przypadku Caritas Polska nie zwróciło się do nas z informacją o konieczności przyspieszenia płatności.” - czytamy na profilu społecznościowym.
Podobało Ci się? Udostępnij!






