Zła wiadomość. Gdańsk nie chce przyjąć chemikaliów z Gostynina
W ubiegłym tygodniu rozpoczął się proces wywozu niebezpiecznych chemikaliów składowanych z działki zlokalizowanej przy ulicy Ziejkowej. Wydawało sie wtedy, że problem "bomby ekologicznej" zostanie rozwiązany.
Jak czytamy na stronie Urzędu Miasta Gdańska Prezydent Paweł Adamowicz wydał odmowną odpowiedź na wniosek firmy Port Service (firma zajmuje się utylizacją odpadów z ul. Ziejkowej - przyp. red.) o możliwość składowania odpadów niebezpiecznych w granicach miasta.
- Do Urzędu Miejskiego w Gdańsku wpłynął wniosek o wydanie zezwolenia na zbieranie odpadów na terenie, gdzie znajduje się spalarnia. Odpowiedź na ten wniosek będzie negatywna - zapowiedziała w rozmowie z dziennikarzami Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska.
Podobało Ci się? Udostępnij!



