3300 odsłonInformacje23 lutego 2017, 07:20,

Rok od skażenia na Ziejkowej. Prokuratura ma postawić zarzuty kolejnym dwóm osobom

Rok od skażenia na Ziejkowej. Prokuratura ma postawić zarzuty kolejnym dwóm osobom

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Równo rok temu, 23 lutego 2017 r. doszło do najpoważniejszego jak dotąd w historii Gostynina skażenia ekologicznego. Do dyżurnego KPP w Gostyninie wpłynęło zgłoszenie z informacją wycieku substancji niewiadomego przy ulicy Ziejkowej 5 do pobliskiego rowu.



Sprawa okazała się początkiem wielkiej machiny problemów, która do dnia dzisiejszego nie została rozwiązana i stanowi potencjalne ogromne zagrożenie dla środowiska.

Rok temu kilkanaście zastępów straży pożarnej walczyło cały dzień i noc, aby nie doszło w naszym mieście do gigantycznego skażenia ekologicznego. Skażenie odkryli pracownicy sąsiadującej z działką przy Ziejkowej 5 oczyszczalni ścieków. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, wówczas musieli ustawić zaporę, aby mleczno-szara substancja płynąca rowem nie dostała się do rzeki Skrwy. Wówczas to nawet jeden z policjantów biorących udział w akcji zabezpieczania terenu na skutek wdychania oparów dostał zawrotów głowy i musiała mu zostać udzielona pomoc medyczna.
Ogromne zagrożenie stanowiło by ewentualne dostanie się substancji do pobliskiego punktu uzdatniania wody. Po badaniach, okazało się, że w beczkach składowane są węglowodory alifatyczne, oleje mineralne i fenole i to te substancje spowodowały skażenie.

Około 1500 ton substancji, składowanych w beczkach, czeka pod gołym niebem na utylizację. Kto miałby jej dokonać? Właściciele firmy nie mają odpowiedniego majątku, aby unieszkodliwić zagrożenie, z mocy prawa sprawą musi się zająć Starostwo Powiatowe (wstępne wyliczenia to koszt ok. 1,5 miliona złotych) oraz jak się okazało Gmina Miasta Gostynin, ze względu iż część beczek znajduje się na działce, na której nie uzyskano pozwolenia na tego typu działalność (szacowany koszt ok. 500 tysięcy złotych).
Czy sprawcy skażenia oraz pomysłodawcy sprowadzenia na ulicę Ziejkową niebezpiecznych substancji doczekali się ukarania ze strony organów ścigania? Prokuratura potwierdza że trzy osoby na dzień dzisiejszy usłyszały zarzuty, w tym właściciel działki oraz właściciel dzierżawiącej pod działalność grunty firmy Eko-Lide Sp. z o.o.:

- Śledztwo w/s składowania wbrew przepisom ustawy odpadów i substancji przez spółkę Ekolider jest nadal w toku. Prokurator oczekuje na opinię biegłego z zakresu inżynierii sanitarnej i ochrony środowiska oraz planuje przedstawienie zarzutów kolejnym dwóm osobom.

Aktualnie zarzuty zostały przedstawione łącznie trzem osobom tj. właścicielowi firmy Karolowi O. jej prokurentowi Krzysztofowi P. oraz Adrianowi W. (tylko jeden zarzut dot. składowania bez zezwolenia odpadów na własnej działce, podejrzany nie jest związany ze spółką). Natomiast wskazani wyżej dwaj podejrzani - działający wspólnie i w porozumieniu - mają zarzuty dot. nieodpowiedniego postępowania z odpadami i zanieczyszczenia środowiska, zarzuty dot. oszustw przy zakupie oleju napędowego, benzyny, materiałów budowlanych i smartfonów marki Apple oraz przywłaszczenia na szkodę firm leasingowych ciągnika siodłowego, wózków widłowych, naczep i samochodu Porsche Panamera. Na obecnym etapie śledztwa podejrzani przebywają już na wolności.

Prokurator uchylił areszty w grudniu 2016 roku i zastosował środki zapobiegawcze nieizolacyjne w postaci dozorów policji i poręczeń majątkowych – poinformowała nasz portal Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Czy ze strony nadzorującej tą specyficzną działalność gospodarczą – Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta - nastąpiły zaniechania lub brak odpowiedniego nadzoru, czy zawiniło wadliwe prawo, jakie obecnie obowiązuje? Do sprawy wrócimy niebawem.

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie