Podsumowanie tygodnia: dramat pod Sannikami, atak psów na pijanego mężczyznę i funkcjonariusze oddający krew
Prezentujemy podsumowanie kolejnego tygodnia na portalu gostynin.info, od 24 do 31 marca 2017 r.
Tragedia w Lubikowie (gm. Sanniki). Znaleziono zwłoki mężczyzny i małej dziewczynki – to najbardziej przykra wiadomość na naszym portalu nie tylko w tym tygodniu ale i całym roku.
Prokuratura bada przyczyny dramatu, jaki rozegrał się na początku tego tygodnia pod Sannikami.
Wstępne nieoficjalne wydarzenia podają za to media ogólnopolskie. W ósme urodziny Madzi w niedzielę, w odwiedziny przybył jej ojciec, który miał zabrać ją na krótki spacer i wrócić po kilku chwilach. Niestety, do wieczora dziewczynka ani ojciec nie wrócili do domu matki, która zaniepokojona zawiadomiła policję.
Poszukiwania policyjne trwały trzy dni, w tym czasie rodzina prowadziła je także na własną rękę, rozwieszając także plakaty w miejscach publicznych.
Makabrycznego odkrycia miał dokonać dziadek dziecka, który w środę około południa znalazł zwłoki dziewczynki i jej ojca w na strychu opuszczonego budynku na skraju lasu w Lubikowie, około 2 kilometry od domu, w którym mieszkała dziewczynka.
Śledztwo, jak doszło do tragedii, prowadzone jest z podwójną kwalifikacją czynu, zabójstwa dziecka przez ojca i jego samobójstwa przez powieszenie.
Drugą przykrą informacją, która wywołała zainteresowanie w tym tygodniu było zdarzenie z poniedziałku z Białotarska w zachodniej części Gminy Gostynin, gdzie dwa psy - owczarki niemieckie - zaatakowały 38-letniego mieszkańca gminy Baruchowo.
- Zgłoszenie wpłynęło z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że mężczyzna chwilę przed atakiem leżał przy ogrodzeniu posesji będąc w stanie silnego upojenia alkoholowego. Teren posesji, na którym przebywały zwierzęta ogrodzony jest metalową siatką, którą psy prawdopodobnie rozerwały - poinformowała nasz portal Dorota Słomkowska, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie. Na miejsce przyjechał również właściciel posesji, który zamknął zwierzęta w pomieszczeniu. 38-latek został przewieziony do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Trzecią najczęściej czytaną informacją była już bez wątpienia pozytywna i szlachetna informacja od gostynińskich policjantów i strażaków, którzy aktywnie włączyli się w akcję „spoKREWnieni służbą”, która została zainaugurowana 1 marca w ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Również mundurowi z powiatu gostynińskiego, którzy w codziennej służbie mają wpisane za zadanie ratowanie zdrowia i życia ludzkiego, włączyli się aktywnie w tą zbiórkę, oddając w autobusie, który w każdy poniedziałek przyjeżdża na gostyniński Rynek w sumie 12 litrów krwi. Czytelnicy komentowali i gratulowali postawy na Fan Page'u naszego portalu: - Szlachetny cel chwalebne zachowanie – pisał Pan Dominik.
Z informacji sportowych najbardziej zaciekawiła czytelników z relacja z Mistrzostw Powiatu w Siatkówce Szkół Ponadgimnazjalnych, gdzie zwyciężyło wśród dziewcząt Liceum Ogólnokształcące a wśród chłopców Zespół Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie. Minimalnie mniej odsłon miał artykuł o pierwszym zwycięstwie w tym sezonie juniorów Mazura Gostynin w Lidze Wojewódzkiej. Młodzi piłkarze pokonali wysoko 6:0 Spartę Mochowo po trzech golach Patryka Gronalewskiego i także trzech Kacpra Olszewskiego.
Z informacji kulturalnych natomiast największe zainteresowanie wywołała fotorelacja oraz film z sobotniego przedstawienia w Zamku Gostynińskim. Gostynińska grupa młodzieży pod nazwą „Teatr? No nie wiem” przedstawiła na Zamku spektakl pt. "Inni z ulicy Floriańskiej". Akcja spektaklu dzieje się w Gostyninie i opowiada historię grupy młodych osób, która znalazła na strychu domu przy ulicy Floriańskiej stary zeszyt-pamiętnik.
Jego autorką jest żydowska dziewczyna o imieniu Sara. Lektura pamiętnika przenosi czytelników w świat przedwojennego Gostynina i ukazuje relacje między mieszkańcami tej ulicy i całego miasta oraz relacje pomiędzy gostynińskimi Polakami a gostynińskimi Żydami.
Podobało Ci się? Udostępnij!




