Piłkarska A-Klasa: awantura w Cieszewie, Sanniki lepsze w derbach
W weekend 24-25 października 2020 r. rozegrano mecze 10 kolejki Płockiej A-Klasy.
Do gorszących scen i awantury doszło w Cieszewie koło Drobina, gdzie tamtejszy Wicher grał z wiceliderem – Zorzą Szczawin. Został on przerwany w 80 minucie przy stanie 2:0 dla gospodarzy.
Tak relacjonuje mecz na swoim profilu Facebook Zorza Szczawin:
Wicher Cieszewo - Zorza Szczawin 2:0 do 80 minuty meczu.
Nie będziemy się tu oszukiwać i wdawać w prześmiewcze komentarze. Mecz nie układał się nam jak chcieliśmy i na samym początku marnujemy dwie dobre okazje do zdobycia bramki gdzie gospodarze wykorzystują jedną ze swoich pierwszych. Z minuty na minutę mecz się zaostrza, nie ma żadnych sentymentów dla naszych zawodników. Odbiór piłki ze strony gospodarzy był atakiem na zawodnika, a dopiero potem gdzieś obok było szukanie kontaktu z piłką. Jeśli mielibyśmy szukać definicji antyfutbolu byłby to wzorowy przykład. Niestety nie przekłada się to na większe konsekwencje w postaci kartek czy upomnień. W sytuacji gdzie każdy kontakt naszych zawodników może doprowadzić do kontuzji stało się jasne, że na boisku nie możemy czuć się bezpieczni.
W końcówce spotkania nasz środkowy obrońca jest zmuszony zejść po otrzymaniu drugiej żółtej kartki. Schodząc, za ogrodzeniem boiska, zostaje zaatakowany i kopnięty bezpardonowo przez osobę ze służb porządkowych gospodarzy.
Widzą to wszyscy. Nikt nie zanegował zaistniałej sytuacji lecz także nikt nie podjął działań by wyciągnąć konsekwencje z tego co zaszło. Tworzy się chaos nad którym nie ma kto zapanować, a już na pewno nie "służby porządkowe" od których nasi zawodnicy słyszą tylko wyzwiska i przekleństwa. Asystent trenera gospodarzy odpycha naszego, znów nic się nie dzieje. Drużyna Zorzy nie tylko nie jest bezpieczna na boisku, ale także poza nim. Podejmujemy decyzje o przerwaniu tej farsy.
Teraz zadajmy sobie pytania
Czy tak mają wyglądać prawdziwe zawody i obraz piłki w naszym okręgu? Czy musimy godzić się na takie zachowania i jak długo będą one bezkarne?
Decyzję co do wyniku meczu i ewentualnych kar podejmie Wydział Gier Płockiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.
Emocji, chociaż już na szczęście czysto piłkarskich, nie zabrakło w derach powiatu gostynińskiego – Szopen Sanniki – Błyskawica Lucień. Tutaj do doliczonego czasu gry był remis 0:0, jednak po dwóch golach w ostatnich minutach a wcześniej czerwonej kartce dla obrońcy Błyskawicy Mateusza Jagodzińskiego lepsi okazali się sanniczanie.
Kolejne mecze piłkarskiej A-klasy za dwa tygodnie, 7-8 listopada 2020 r.
Szopen Sanniki - Błyskawica Lucień 2:0 (0:0)
Bramki: 90+2' Piotr Kaczmarczyk, 90+3' Mateusz Gorzelewski
Widzów: bez udziału publiczności
Szopen: Materka - Stasiak (80' Sierota), Szluser, Banak, Porębski Mar. - Gorzelewski, Mrowicki (65' Kaczmarczyk), Łukawski, Sapiński, Bujakowski (60' Dąbrowski) – Trakul; trener: Dominik Stefański
Błyskawica: Rafał Tąpkowski - Sebastian Surmak, Mateusz Jagodziński, Bartosz Antczak, Jacek Kokosiński, Adam Kaczmarek, Dominik Rydzewski, Krystian Wieczorek (Mateusz Marciniak), Przemysław Warsicki (Adrian Kieplin), Kacper Zieliński (Jakub Tomczak), Piotr Krysztofiak
Trener: Artur Szulwach
Podobało Ci się? Udostępnij!




