Oburzenie środowiska akademickiego po poprawce wniesionej przez senatora Martynowskiego
Sędziowie Sądu Najwyższego zamiast orzekać po 65 roku życia będą mieli gwarancję... dożywotniej pracy.Wszystko za sprawą jednej poprawki, którą zgłosił w ubiegłym tygodniu senator Marek Martynowski z Prawa i Sprawiedliwości – informują media ogólnopolskie.
Marek Martynowski to senator, który reprezentuje wyborców z okręgu nr 38, tj. Płock oraz powiaty płocki, gostyniński, sierpecki, sochaczewski i żyrardowski.
Tak zwana ustawa 2.0, dotycząca zmian w szkolnictwie wyższym to sztandarowy projekt wicepremiera Jarosława Gowina. W piątek przeszła przez Senat. Nieoczekiwanie jednak z poprawką dającą sędziom Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego gwarancję dożywotniej pracy na uczelni. I to bez względu na ocenę pracowniczą.
- Poprawkę zgłosił senator PiS Marek Martynowski. Nie zasiada w senackiej komisji nauki, edukacji i sportu, ale wśród senatorów jest znany jako ten, który pilnuje, by izba wyższa głosowała zgodnie z wolą partii – informuje z kolei Gazeta Wyborcza.
- Przed rokiem, gdy PiS ekspresem przepychał przez Senat ustawę o Sądzie Najwyższym, to Martynowski pilnował porządku na sali. I gdy opozycja próbowała opóźniać prace, zgłaszał wnioski o zakończenie debat. A PiS je przegłosowywał. – To szef koła senatorów PiS. On nic nie mówi, ale działa to, co ma zdziałać. Poprawkę zgłosił jedynie do protokołu, nie występując na plenum, nie uzasadniając, nie przekonując do niej – opowiada senator Platformy Obywatelskiej Piotr Wach.
O odrzucenie tej poprawki zaapelowała do posłów Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. - Gdyby taka poprawka została wprowadzona do ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, naruszałaby ona konstytucyjną zasadę autonomii uczelni, podlegającą szczególnej ochronie zgodnie z deklarowanymi intencjami Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego jako projektodawcy ustawy - piszą rektorzy w opublikowanym przez siebie stanowisku.
Zwracają przy tym uwagę na to, o czym wspominał prof. Barcik- taka zmiana będzie sprzeczna z zasadami równości nauczycieli akademickich oraz powszechności wymogów wynikających z norm ocen okresowych i założeń polityki kadrowej na uczelniach.
Podobało Ci się? Udostępnij!




