Minister Rzymkowski z PiS twierdzi, że prawa zwierząt nie istnieją
"Pojęcie praw zwierząt występuje wyłącznie w sferze publicystyki czy też pewnej skrajnie lewicowej koncepcji, gdzie zrównuje się człowieka ze zwierzęciem" - powiedział wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski,
Autorzy podręcznika dla klas trzecich szkół podstawowych „Ja i moja szkoła na nowo” z wydawnictwa MAC Edukacja ukazali występujące w treści przypadki łamania praw zwierząt m.in.: występy w cyrku, hodowla dla futer, kłusownictwo czy sprzedaż żywych karpi.
"Informacja o tego rodzaju treściach w podręczniku dla najmłodszych bardzo mnie zaskoczyła, a zarazem zbulwersowała. Uważam, że szkoła nie powinna być miejscem ideologicznej indoktrynacji" - stwierdził w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" polityk Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie wiceminister zapowiedział przegląd treści zawartych w podręcznikach dla najmłodszych uczniów. Tak, aby do dzieci "były kierowane jedynie treści zgodne z najlepszą wiedzą naukową i wolne od jakichkolwiek przejawów ideologizacji".
Do opinii Tomasza Rzymkowskiego na łamach serwisu Gazeta.pl odniosła si mec. Karolina Kuszlewicz, prawniczka specjalizującą się w ochronie praw zwierząt:
"Zagadnienie podmiotowości prawnej zwierząt od lat występuje w naukach prawnych [...]. A tu nagle wiceminister edukacji i nauki ogłasza wszem i wobec, że pojęcie praw zwierząt to coś wyimaginowanego. Albo pan minister Rzymkowski wyparł część wiedzy i dorobku nauk prawnych, albo nigdy do nich nie dotarł".
Podobało Ci się? Udostępnij!


