2800 odsłonInformacje8 czerwca 2019, 07:58,

Minął tydzień: sprawa byłego proboszcza z Korzenia, Dzień Dziecka oraz sprawa hulajnóg

Minął tydzień: sprawa byłego proboszcza z Korzenia, Dzień Dziecka oraz sprawa hulajnóg

Przegląd najciekawszych wydarzeń w tygodniu od 1 do 7 czerwca 2019 r.


Przedstawiamy podsumowanie tygodnia na portalu Gostynin.Info. Przegląd najciekawszych wydarzeń w tygodniu od 1 do 7 czerwca 2019 r.



 Z jednej strony zarzuty o pedofilię, z drugiej pożyczone 30 tysięcy złotych przez byłego księdza z na rzecz oskarżającego go potem o pedofilię. Media ogólnopolskie od kilku dni przedstawiają różne relacje, dotyczące zdarzeń z przeszłości, które działy się w Korzeniu Królewskim koło Gostynina (Powiat Płocki). Artykuł na ten temat najbardziej zainteresował czytelników portalu w mijającym tygodniu.

- Historia sięga 2007 roku i dzieje się w dwóch parafiach niedaleko Płocka. Marek Lisiński miał wzbudzić litość u księdza Zdzisława Witkowskiego, proboszcza parafii w Korzeniu – pisała pod koniec maja w artykule “Wirtualna Polska”.

Marek Lisiński miał wzbudzić litość u księdza Zdzisława Witkowskiego, proboszcza parafii w Korzeniu. Przedstawił się jako były ministrant jego parafii, który potrzebuje pieniędzy na leczenie żony. Pożyczył 30 tys. zł. Pieniądze zobowiązał się zwrócić po powrocie z Niemiec, gdzie planował pracować.

Gdy ksiądz dowiedział się, że w sprawie choroby żony został oszukany, zażądał zwrotu pożyczki. Marek Lisiński złożył pisemne zobowiązanie do zwrotu pieniędzy. Wkrótce potem napisał do biskupa płockiego pismo, w którym oskarżył proboszcza o wykorzystywanie seksualne. Ks. Zdzisław Witkowski został ukarany przez biskupa 3-letnim zakazem sprawowania posługi kapłańskiej. To wszystko przy braku konkretnych dowodów, gdyż do molestowania miało przecież dojść w latach 80. W sobotę 1 czerwca, Kuria Diecezji Płockiej wydała w tej sprawie oświadczenie:

„W opisanej sprawie zarówno zebrane materiały, jak i postawa oskarżonego duchownego w toku postępowania kanonicznego, dały podstawy do uznania Pana Marka Lisińskiego za ofiarę molestowania seksualnego“ - pisze Dr Elżbieta Grzybowska, rzecznik Kurii Diecezji Płockiej.

1 czerwca obchodzony był Międzynarodowy Dzień Dziecka. Z tej okazji także i w Gostyninie nie zabrakło zabaw dla dzieci z okazji tego święta. W poniedziałek, 3 czerwca na placu po byłym miasteczku rowerowym przy ulicy Bema został zorganizowany Dzień Dziecka dla dzieci z punktów przedszkolnych oraz klas I-III ze Szkoły Podstawowej nr 3. Gry i zabawy zapewnili animatorzy z grupy Tęczowo. Na dzieci czekały: dmuchańce, zjeżdżalnia, ring bokserski, strzelanie z łuku, malowanie buziek, mega bańki, a także gry i zabawy ruchowe z animatorami grupy Tęczowo. Dla ochłody na dzieci czekały lody oraz napoje.

W trakcie imprezy w ramach loterii fantowej zbierane były środki dla organizacji "Pola nadziei" zajmującej się osobami przebywającymi w hospicjum. To drugi artykuł, który najbardziej zainteresował czytelników w mijającym tygodniu.

Co by było, gdyby do przedszkola wrócili rodzice? Odpowiedź na to pytanie poznali widzowie przedstawienia "U nas w Akademii", które odbyło się w sobotę (1 czerwca br.) w sali widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury. To kolejny artykuł, który najbardziej zainteresował czytelników w mijającym tygodniu. Humorystyczne widowisko zostało przygotowane z okazji przypadającego dzisiaj Międzynarodowego Dnia Dziecka, a w rolę aktorów wcielili się rodzice dzieci uczęszczających do Akademii Przedszkolaka.

""Chciałabym Wam wszystkim życzyć dużo radości, tej beztroski lat dziecięcych i spełnienia najskrytszych marzeń. Obyście z uśmiechem na twarzy witali każdy dzień" - życzyła na zakończenie Małgorzata Malcan-Kołaczkowska dyrektor przedszkola.

Hulajnogi ten problem w ostatnim czasie nie tylko dotyczy dużych miast, ale i jak wskazują czytelnicy naszego portalu, także i z Gostynina.

Również mieszkańcy Gostynina sygnalizują naszej redakcji, że w Gostyninie młodzież nie zachowuje ostrożności na drogach, przejeżdżając na hulajnogach po przejściach dla pieszych, po chodnikach i na parkingach pomiędzy samochodami. Jednak gostynińska policja nie odnotowała żadnych niebezpiecznych zdarzeń:

- Komenda Powiatowa Policji w Gostyninie nie odnotowała żadnych zdarzeń związanych z użytkownikami hulajnóg, deskorolek czy rolek, również tych elektrycznych. Nie zgłaszane nam były również sygnały, aby użytkownicy tych urządzeń stwarzali jakiekolwiek zagrożenie – informuje podkom. Dorota Słomkowska, rzecznik prasowy KPP w Gostyninie.

Nad tematem rozgorzała dyskusja na naszym Fan Page'u oraz we wpisach pod artykułem:

- Kiedyś nikomu nie przeszkadzało że na pół osiedla krzyczało się mamooooo... – pisze Pani Anna.

- Tu chodzi o bezpieczeństwo a nie czyjeś widzimisię. Mi wyjechał maluch prosto pod koła, mało brakowało a bym go rozjechała. Właśnie po to sygnalizują ludzie, żeby zwrócić uwagę na problem i może rodzice zaczną uświadamiać dzieci... – dodaje Pani Wioletta.

- Tytuł powinien brzmieć: „młodzież nie ma gdzie szaleć na hulajnogach”.

Problemem w naszym mieście jest brak odpowiedniej infrastruktury (skateparku) – dodaje Internauta „Scootive”.

Niebawem mają zostać zmienione przepisy ruchu drogowego, dotyczące hulajnóg.

Z informacji sportowych, dwa tematu najbardziej zainteresowały czytelników naszego portalu.

W sobotę (1 czerwca br.) w Lipnie odbył się wyścig Lipa MTB Maraton, w którym po ośmiu miesiącach przerwy od ścigania wystartowała gostynińska kolarka Kasia Pakulska, która powróciła do startów po dłuższej przerwie.

Ostatni czas był dla mnie trudny. Od kilku miesięcy borykam się z coraz to narastającymi problemami zdrowotnymi, które zabierały siły i całą radość ze wszystkiego, a przysparzały jedynie problemy, stres i zniechęcenie. Po 12 latach ścigania, reżimu treningowego, odmawiania sobie wielu rzeczy, organizm miał prawo zacząć się buntować i wszystkie dolegliwości zaczęły spływać lawinowo, co skutkowało spadkiem wydolności, brakiem odporności i ciągłymi infekcjami. Dopiero teraz mogę powiedzieć, że powoli wychodzę na prostą. I choć przez ten czas poniosłam duże straty i czeka mnie dużo pracy w odbudowaniu formy, postaram się zrobić co się da, żeby nie wyjść z obiegu, bo wielka pasja, motywacja i chęci do działania mimo wszystko nadal są" - mówi nasza kolarka.

Trasa w Lipnie liczyła 55 km, co po tak długiej przerwie było dużym wyzwaniem dla Kasi Pakulskiej. Mnóstwo dzikich ścieżek, wyboistych duktów i wszechobecny piach. Do tego wysoka temperatura i ciężkie powietrze mocno utrudniały jazdę. Jednakże pofałdowany teren dodał uroku trasie.

"Nie przejechałam wyścigu w mocnym tempie, bardziej orientacyjnie i treningowo bo nie wiedziałam, czego się mogę po sobie spodziewać. Po ponad 3h jeździe wjechałam na metę 3 wśród Kobiet i 1 w kategorii wiekowej K2. Poniosłam duże straty, ale nie przejmuję się tym. Ważne, że pierwsze koty za płoty i teraz powinno już być tylko lepiej" - podsumowuje.

W sobotę, 1 czerwca 2019 r. na terenie Stanicy Harcerskiej Chorągwi Mazowieckiej w Gorzewie oraz okolicznych lasach i terenach odbyła się V edycja ultramaratonu RYKOwisko. Na starcie nie zabrakło fanów biegów z Gostynina.

Prawdziwi herosi biegania zmierzyli się na dystansach 36, 72 i 108 km.

Dobrze wypadli biegacze, reprezentujący Gostynin a było ich dziesięciu. W kategorii 36 km na miejscu 30. zmagania ukończył Michał Skoniecki (czas 3 godziny 30 minut 35 sekund), na 112 miejscu i 17 wśród kobiet była Agnieszka Cierpikowska (4:15:08), 137. był Radosław Rudziński (4:28:54), 171. była Malwina Kubik i 36. wśród kobiet (4:42:28), 177. Krzysztof Kaczor (4:45:23), 226. zajął Piotr Mrówka (5:15:28), 229. i wśród kobiet była Agnieszka Perczyńska (5:18:07). Biegu nie ukończyła Weronika Pokropińska.

Joanna i Piotr Szymańscy ukończyli bieg na 72 kilometry, odpowiednio na 68 i 69 miejscu, z czasem 10:12:42.

Z kolei w najbliższą niedzielę, 9 czerwca odbędzie się w Gostyninie IV Bieg Zamkowy – dystans 5 i 10 km.

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie