Popularny: 3300 odsłonInformacje2 marca, 14:13,

Mazowsze z największą liczbą nowych zakażeń. Czy czekają nas nowe restrykcje?

Mazowsze z największą liczbą nowych zakażeń. Czy czekają nas nowe restrykcje?

Czy Mazowsze dołączy do województwa warmińsko-mazurskiego objętego regionalnym lockdownem?

We wtorek (2 marca br.) Polska przekroczyła średnią tygodniową ponad 10 tysięcy zakażeń dziennie - zauważa serwis money.pl. Według niedawnych zapowiedzi ministra zdrowia Andrzeja Niedzielskiego dalsze wzrosty będą się wiązać z prowadzeniem dodatkowych obostrzeń.



Najwięcej nowych infekcji - 1279 w dniu dzisiejszym potwierdzono w woj. mazowieckim. Czy Mazowsze dołączy do województwa warmińsko-mazurskiego objętego regionalnym lockdownem?

O kryteriach podejmowania regionalnych obostrzeń w Polsat News mówił Waldemar Kraska wiceminister zdrowia.

"Oprócz odsetka chorych w danym województwie, to są to też zajęte łóżka, zajęte respiratory, odsetek mutacji brytyjskiej (...), to nie jest jeden sztywny parametr" – mówił. Przekonywał, że nie decyzji, aby wprowadzać w obostrzenia w kolejnych województwach.

Zapytany, czy taka decyzja mogłaby zapaść, odpowiedział, że na podstawie danych nie byłoby takiej rekomendacji.

Decyzją rządu woj. warmińsko-mazurskie jest jedynym regionem w Polsce, w którym wprowadzono regionalny lockdown. Do 14 marca obowiązują tu zaostrzone rygory sanitarne. Wiąże się to z utrzymującą się od dwóch tygodni wysoką liczbą zakażeń COVID-19. W związku z lockdownem najmłodsi powrócili do nauki zdalnej, zamknięte są galerie handlowe i hotele, a także kina i teatry. Nie można korzystać z basenów, kortów, zawody i mecze sportowe odbywają się bez udziału publiczności.

Kraska mówił również, że wśród nowych zakażeń brytyjska mutacja odgrywa "bardzo wielką rolę, bo z tych badań, które prowadzimy w całym kraju, widzimy, że coraz więcej próbek dodatnich to właśnie ten wariant wirusa".

"To niepokoi, bo brytyjska odmiana jest bardziej zakaźna niż klasyczny koronawirus" – dodał.

Podkreślił, że niepokojące jest to, że coraz częściej Polacy wybierają leczenie na własną rękę w domu.

"Wiem nawet, że są wypożyczane aparaty do tlenu. Pacjenci trafiają do szpitali w już dość poważnych stanach" – podkreślił Kraska. Dodał, że z tego właśnie wynika duża liczba pacjentów pod respiratorami. "Nie czekajmy do ostatniej chwili, bo to się może źle skończyć" – zaapelował.
 

autor/źródło: ralf / PAP

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Gregor, 9 marca
Racja .ale lecą z tymi liczbami raz tyle raz tyle a na huj zablokowali lekarzy co prawde chcieli opisać o cividzie bo to lipa jest kiedyś grypa teraz civud
Pelek, 3 marca
Nie dziwi mnie to skoro są teleporady albo wszystko w normie a druga sprawa brak zaufania do służby zdrowia jak i do rządu to o czym tu mowa .
Dodaj ogłoszenie