KOZZD: koniec głodówki; bez przyjęć do 2024 r. Skazani wyjdą na wolność?
Media ogólnopolskie informują o pogarszającej się sytuacji i problemie przeludnienia w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie przy ulicy Zalesie.
1 lutego osadzeni w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie zaczęli głodówkę. W ten sposób domagali się zmian i poprawy warunków, jakie od lat panują w placówce. Po 10 dniach, tj,. 10 lutego 2021 r. na prośbę prof. Moniki Płatek, karnistki zajmującej się problematyką ośrodka, zawiesili ją:
- Czasowo zawiesiliśmy nasz protest – tłumaczy dla portalu natemat.pl pacjent, który prosił o zmianę imienia na Marek, z powodu obaw o konsekwencje. Głodówkę zaczęło 40 pacjentów, do 10 lutego kontynuowało 26.
Na podobny krok przebywający w ośrodku zdecydowali się w czerwcu 2020 roku. Ale wtedy najważniejszy powód ich buntu, czyli wadliwa ustawa, która powołała ośrodek do życia, nie został nawet poruszony. Jeszcze w lutym resort zdrowia ma przedstawić projekt nowelizacji ustawy.
Pacjent „Marek” od kilku lat przebywa w ośrodku w Gostyninie. W obszernym wywiadzie pacjent tłumaczy się, że czerwcowy protest przyniósł skutek w postaci braku cenzury prasy i prawa korzystania z dostępu do internetu. Teraz powodem protesty są zmiany w ustawie, których domagają się pacjenci, którzy uważają, że ośrodek w Gostyninie to „Więzienie po więzieniu”.
Problem ten ciągnie się od kilku lat. Obecnie przebywa tam aż 91 byłych skazańców, choć zgodnie z rozporządzeniem w placówce powinno być tylko 60 osób. W czasie samej epidemii koronawirusa trafiło tam kilka osób, m.in. zabójca i pedofil Henryk Kukuła. Decyzję o tym, że nie można już nikogo więcej przyjąć, podjęły władze ośrodka.
Jak informuje serwis onet.pl, w piątek 19 lutego 2021 r. w Sądzie Okręgowym w Szczecinie ma odbyć się rozprawa dotycząca mężczyzny, któremu kończy się wyrok za przestępstwo na tle seksualnym. Według portalu, który dotarł do pisma dyrektora sądu, były skazaniec nie trafi do Gostynina, więc zostanie wypuszczony na wolność.
O wszystkim wie rząd?
Jak podaje onet.pl, rząd Prawa i Sprawiedliwości wiedział o tym zagrożeniu, ale nie zrobił nic. 31 stycznia o wstrzymaniu przyjęć do Gostynina resort zdrowia poinformował ministerstwo sprawiedliwości.
„Uprzejmie informuję, że przyjęcia pacjentów do Ośrodka w Gostyninie zostają wstrzymane, z uwagi na znaczące przekroczenie nominalnej i faktycznej liczby osób w nim przebywających, narastające zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów i personelu, i brak możliwości realizacji odpowiedniej terapii” – brzmi pismo w tej sprawie do wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia od wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego.
Z pisma wiceministra wyłania się szokujący obraz obecnej sytuacji panującej w ośrodku. Miłkowski zwraca uwagę na konieczność dostawianie łóżek piętrowych do pokojów i gromadzenie po kilka osób na małych przestrzeniach, co powoduje liczne akty agresji słownej i fizycznej.
W listopadzie u 22 pacjentów Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie stwierdzono zakażenie koronawirusem COVID-19, jeden z pacjentów zmarł.
Przyjęcia dopiero po wybudowaniu drugiego ośrodka?
Jak wskazuje przedstawiciel resortu zdrowia, nawet gdyby w budżecie znalazły się pieniądze na budowę nowego ośrodka, realizacja takiej inwestycji potrwa trzy lata. Zdaniem wiceministra, „ewentualne nowe przyjęcia” będą możliwe więc dopiero… od 2024 roku.
Podobało Ci się? Udostępnij!


