Gostynińskie lokale czekają na otwarcie gastronomii
Od jutra zostaną poluzowane obostrzenia w gastronomii. Lokale będą mogły obsługiwać swoich klientów w ogródkach restauracyjnych na świeżym powietrzu.
Gastronomia jest jedną z gałęzi gospodarki, która najbardziej odczuła negatywne skutki wprowadzonego przez rząd lockdownu i obostrzeń. Przez ostatnich 7 miesięcy działalność tego typu biznesów była ograniczona jedynie do sprzedaży jedzenia "na wynos".
Jak z trudną sytuacją poradziły sobie gostynińskie lokale gastronomiczne?
Przez ostatnie miesiące obroty naszego lokalu spadły o blisko 60%. Na szczęście mamy grupę wierną grupę klientów, którzy nadal kupują u nas "na wynos" - powiedziała portalowi właścicielka Baru Duet zlokalizowanego przy ulicy Armii Krajowej. Od soboty posiłki w barze będą wydawane również do stolików w ogródku na świeżym powietrzu.
"Okres był długi 7 miesięcy lockdownu, w zeszłym roku dwa miesiące. Na przestrzeni całego roku restauracje były nieczynne przez 9 miesięcy - to bardzo długi czas" - podkreśliła prosząca o anonimowość właścicielka jednej z gostynińskich restauracji. Jak dodała - obecna sytuacja wymusiła redukcję zatrudnienia. "Niestety nie byliśmy w stanie wszystkich utrzymać. (...) Obroty spadły o ponad 50% i przez cały okres generujemy tylko straty".
Na kolejny etap poluzowania obostrzeń właściciele barów i restauracji będą musieli poczekać dwa tygodnie. Zgodnie z zapowiedzianym harmonogramem od 29 maja dopuszczona zostanie obsługa klientów wewnątrz lokali, z limitem obłożenia do 50%.
Podobało Ci się? Udostępnij!


