Czytelnicy o gostynińskiej przychodni: odległe terminy i czekanie na mrozie
W ostatnich dniach coraz więcej słów krytyki płynie pod adresem gostynińskich przychodni zdrowia, punktu poboru wymazów do badań na COViD-19 i systemu ratownictwa medycznego ze strony czytelników naszego portalu, internautów i użytkowników mediów społecznościowych z Gostynina i okolic.
Jeden z czytelników (dane do wiadomości redakcji) krytykował skumulowanie około 200 osób na szczepienia przeciw COVID-19 jednego dnia, w ostatnią sobotę, 11 grudnia w jednej z przychodni:
W środku duszno a wcześniej stali na mrozie. Moja matka na szczepienia weszła z godzinnym opóźnieniem. Kolejna kwestia to dostępność terminów – wizyta u lekarza rodzinnego umawiana przez internet dopiero za dwa tygodnie – relacjonuje czytelniczka.
Nasza redakcja sprawdziła w poniedziałek, 13 grudnia 2021 r. jak wygląda dostępność szczepień przeciwko COVID-19 trzecią dawką przypominającą. Najwcześniejszy termin jaki wskazywał system rejestracji na pacjent.gov.pl, to sobota, 8 stycznia 2022 r.
Podczas gdy w Płocku czy Kutnie można... zaszczepić się tego samego dnia.
Na jednej z grup w mediach społecznościowych dotyczącej Gostynina, rozgorzała dyskusja o ostatnich sytuacjach w Gostyninie i okolicy, gdy brakowało karetek pogotowia:
- Coraz częściej widzimy Straż Pożarną w roli karetek ratujących życie. Niestety, najpierw zabrano lekarzy z karetek, teraz zniknęły i karetki. W ośrodkach zdrowia do lepszego lekarza też zapisy i to z dużym wyprzedzeniem czasowym. Jest zima, czas przeziębień i grypy, z temperaturą nie chcą wpuścić. Powstała nowa metoda leczenia ,,zdalnego" na odległość, jakich my teraz mamy zdolnych lekarzy, lepszych od Kaszpirowskiego. W prywatnych gabinetach ceny dla bogatych. Wszystkiemu podobno winny jest COVID-19 i pacjenci, bo nie chcą się szczepić. Czyżby, w czwartek (9 grudnia w jednej z przychodni – przyp. red.) szczepienie od 8:00, pani doktor zjawia się z ponad półgodzinnym opóźnieniem, chętni do szczepień ściśnięci, bo na zewnątrz zimno i mróz. Pytanie - czy w takich warunkach szczepienie pomogło czy odwrotnie?
Ale co w takiej sytuacji może zrobić zwykły schorowany pacjent, czy jego rodzina. Podobno mamy w urzędzie Komisje Spraw Obywatelskich Zdrowia i Pomocy Społecznej, ale skąd mają wiedzieć o takim problemie, skoro też są na zdalnym. Podniesienie do 7 % odpisu na zdrowotne też nic nie zmieni, chyba że podwyższenie pensji. Nasza Służba Zdrowia jest sama poważnie chora i to od wielu lat, jest niewydolna, brak jakiejkolwiek odpowiedzialności i rozliczeń. Rząd chwali się zwiększonymi nakładami, ale skutki dla pacjenta żadne.
Może nadchodzące wybory coś zmienia, i tutaj pacjenci będą mieli wiele do powiedzenia, myślący pacjenci, ale czy takich w ogóle mamy? - pisze jeden z Internautów.
Inny z internautów wyraża swoje niezadowolenie także pod organizacją pobrań wymazów na obecność zakażenia koronawirusem w punkcie na Stadionie MOSiR:
- 6 grudnia na godz. 8.00 miałem wyznaczony test na COVID. O godzinie tej punkt poboru wymazów był zamknięty, dopiero zaczynały pojawiać się pracujące tu panie. Uruchomienie ich stanowiska pracy trwało, trzeba było podłączyć wyłączoną energię elektryczną, a pacjenci czekali ... na mrozie.
W Polsce obecnie jest szczyt czwartej fali zakażeń COVID-19, w poniedziałek 13 grudnia stwierdzono 11 379 nowych przypadków koronawirusa SARS-CoV-2, co przekazało Ministerstwo Zdrowia informując, że z powodu COVID-19 zmarła 1 osoba, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami – 28.
Podobało Ci się? Udostępnij!



