ponad 10000 odsłonInformacje3 października 2016, 18:52,

„Czarny Poniedziałek” w Gostyninie zgromadził blisko 200 osób


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Dziś oczy całej Polski zwrócone są w stronę kobiet protestujących przeciw projektowi nowej, restrykcyjnej umowy antyaborcyjnej. W akcji wzięły udział również kobiety z Gostynina, przy wsparciu grupy mężczyzn, protestując przez godzinę w Rynku.



Mimo deszczowej pogody w manifestacji wzięli udział również protestujący z Gostynina. Inicjatorka całej akcji w naszym mieście - Aleksandra Golus - opowiedziała w skrócie m. in. o założeniach nowej ustawy oraz przeciwko czemu trwa protest.

- Zebraliśmy się, tutaj skąpani w deszczu, skąpani w czerni, w gniewie niedowierzania, w imieniu wszystkich, matek, sióstr, które chcą decydować o swoim ciele – powiedziała na rozpoczęciu protestu Aleksandra Golus.

- Jestem młoda, mam 18 lat, dopiero wkraczam w dorosłość. Już życie w takim kraju nie podoba mi się, zaczynam negować i zaczynam myśleć o emigracji – dodała.

Każdy uczestnik mógł protestu mógł podzielić się swoimi dotychczasowymi doświadczeniami i poglądami, zabrać głos, nie tylko kobiety ale także mężczyźni: - Mam nadzieję, że ten ruch będzie trwał, jesteśmy z wami – powiedział jeden z obecnych i popierających protest panów.

Później zgromadzeni przeszli do kolejnej części manifestacji, a mianowicie do 20-minutowego strajku w ciszy. Uczestnicy śpiewali także piosenki, np. kultowy utwór Boba Marleya „No women, no cry”. Nie zabrakło także płynącego z głośników marsza żałobnego.

Uczestnicy, ubrani na czarno trzymali plakaty, kilka uczestniczek demonstracyjnie zalepiły sobie usta czarną taśmą. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwali policjanci z KPP w Gostyninie.

Proponowany projekt ustawy zakłada całkowity zakaz aborcji, miała by obowiązywać również w przypadku poczęcia dziecka w wyniku gwałtu czy zagrożenia życia matki.

 

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Piotr Mrówka / foto video: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

co wy na to?, 7 października 2016
Asystować przy aborcji obowiązkowo powinny "wolontariuszki" wylosowane wśród zwolenniczek tzw. "czarnego protestu". W razie gdy abortowane dziecko będzie jeszcze żyło powinny mieć obowiązek dobicia go. Myślę, że to przestawiłoby ich myślenie o 180 stopni.
myślący, 6 października 2016
Jeśli dziecko jest częścią kobiety, co twierdzą zwolennicy aborcji, to czy kobieta po aborcji, czyli po usunięcia jej części ciała lub po urodzeniu dziecka (też w myśl tego twierdzenia pozbywa się części siebie), staje się osobą niepełnosprawną? Bo gdy pozbywa się nogi, ręki, płuca, nerki, jajnika, macicy ....czyli części siebie, staje się osobą niepełnosprawną.
kleopatroa, 5 października 2016
Pani Teresko! co pani tam robi? Wierząca katoliczka ? !
Dodaj ogłoszenie